Dnia 27.09 odbył się finał PGE Ekstraligi. Zmierzyły się drużyna z Leszna i drużyna z Wrocławia. Zawodnicy Unii podejmowali zespół z Wrocławia mając 9 pkt przewagi z meczu wyjazdowego, który odbył się 20.09 w Częstochowie i zakończył się wynikiem 49:41 dla Leszna.
Cały mecz obie drużyny szły łeb w łeb. Leszno tworzyło przewagę, Wrocław nadrabiał. Przed biegami nominowanymi był remis 39:39, co w dwumeczu dawało Unii tytuł mistrza. W 14 biegu zawodnicy z Leszna dowieźli zwycięstwo 4-2, co zadecydowało już ostatecznie o ich mistrzostwie. Drużyna z Wrocławia jednak dzielnie jechała do końca i w biegu 15 przywiozła zwycięstwo 4-2.
Mecz zakończył się remisem 45:45, jednak w dwumeczu to Fogo Unia Leszno odniosła zwycięstwo 94:86 i została mistrzem Polski.
W zespole z Leszna najlepszymi zawodnikami byli Nicki Pedersen i Grzegorz Zengota, każdy z nich zgromadził po 10 oczek. Doskonale pojechał również Emil Sajfutdinov, który mimo kontuzji barku zdobył 9 pkt. Zaskoczeniem dla wszystkich był młodzieniec Dominik Kubera, który w swoich dwóch pierwszych startach pokonał dużo bardziej doświadczonych zawodników od siebie i przywiózł dwie trójki!
W drużynie z Wrocławia najlepszą dyspozycją wykazał się Tai Woffinden, który był niepokonany na leszczyńskim torze. Doskonale spisał się także Maciej Janowski zdobywając 13+1 oczek.
GRATULUJEMY MISTRZA drużynie FOGO UNIA LESZNO!
GRATULUJEMY WICEMISTRZA drużynie BETARD SPARTA WROCŁAW!
niedziela, 27 września 2015
Unia Tarnów z brązowym medalem!
Dnia 27.09 w Tarnowie odbył się mecz o 3 miejsce, w którym zmierzyły się Anioły z Jaskółkami.
Pierwszy bieg meczu zakończył się remisem, bieg juniorski wygrała drużyna z Torunia 4-2. Wzbudziło to nadzieję wśród toruńskich kibiców. Niestety dla Torunia następne biegi nie kończyły się ich zwycięstwami. W trzecim biegu gospodarze wygrali 4-2. Kolejne 3 biegi skończyły się remisami. W dalszych biegach Tarnów pogłębiał swoją przewagę nad Toruniem. W biegu trzynastym Anioły wygrały z Jaskółkami 4-2, lecz to i tak nic nie dało Torunianom.
Pierwszy bieg meczu zakończył się remisem, bieg juniorski wygrała drużyna z Torunia 4-2. Wzbudziło to nadzieję wśród toruńskich kibiców. Niestety dla Torunia następne biegi nie kończyły się ich zwycięstwami. W trzecim biegu gospodarze wygrali 4-2. Kolejne 3 biegi skończyły się remisami. W dalszych biegach Tarnów pogłębiał swoją przewagę nad Toruniem. W biegu trzynastym Anioły wygrały z Jaskółkami 4-2, lecz to i tak nic nie dało Torunianom.
W drużynie Aniołów najlepszym zawodnikiem okazał się Jason Doyle, który zdobył 11 oczek! Dobrze spisał się też Adrian Miedziński kończąc mecz z dorobkiem 8 pkt. Kibiców zaskakiwał również Oskar Fajfer, który wykazał się waleczną i odważną jazdą, dzięki której zdobył dla swojej drużyny 6+1 pkt. Od samego początku doskonałym zawodnikiem był Paweł Przedpełski! Niestety w swoim trzecim starcie zaliczył upadek z Martinem Vaculikiem, Pawełek nie był już w stanie dalej wspierać toruńskiej drużyny i został odwieziony do szpitala. Mamy nadzieję, że jednak nic mu się nie stało i za tydzień będzie cieszył nas swoją jazdą w SGP w Toruniu.
ZDROWIA PAWEŁ! TRZYMAJ SIĘ!
W drużynie Jaskółek najlepszym zawodnikiem był Janusz Kołodziej zdobywając 14+1 pkt. Dużo punktów dla swojego zespołu zdobył również Martin Vaculik, bo aż 13 pkt! Doskonałą dyspozycją wykazał się także Leon Madsen (10+1 pkt) i Artur Mroczka (8+3 pkt).
ZDROWIA PAWEŁ! TRZYMAJ SIĘ!
W drużynie Jaskółek najlepszym zawodnikiem był Janusz Kołodziej zdobywając 14+1 pkt. Dużo punktów dla swojego zespołu zdobył również Martin Vaculik, bo aż 13 pkt! Doskonałą dyspozycją wykazał się także Leon Madsen (10+1 pkt) i Artur Mroczka (8+3 pkt).
Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 53:37 dla gospodarzy. W dwumeczu więc odnieśli oni duże zwycięstwo nad drużyną z Torunia, a mianowicie 103:77.
GRATULUJEMY JASKÓŁKOM !
wtorek, 22 września 2015
Zaskoczenie na MotoArenie
Takiego meczu na MotoArenie w tym sezonie jeszcze nie było... Trzeba szczerze powiedzieć, że Anioły odjechały chyba najgorszy mecz w całym sezonie jaki miał miejsce na ich domowym torze. Oprócz niesamowitego jak zwykle Pawła Przedpełskiego dobrze spisali się także Kacper Gomólski i z miłym zaskoczeniem Adrian Miedzieński. Reszta toruńskiej drużyny zawaliła mecz. Najbardziej zawiódł Grigorij Laguta nie zdobywając żadnego punktu. W drużynie z Tarnowa wszyscy zawodnicy spisali się doskonale. Widać było, iż doskonale przypasował im toruński tor. Najlepszym zawodnikiem tarnowskiej Unii był Janusz Kołodziej, który widać, iż lubi jeździć na torze w Toruniu, zgromadził on 14 oczek. Do 13 biegu mecz był w miarę wyrównany, lecz od tego momentu Tarnowianie pokazali swą moc. W 13 i 15 biegu przywieźli oni podwójne zwycięstwo. Warto wspomnieć, iż gospodarze ani jednego biegu nie wygrali 5-1. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 40:50 dla Unii Tarnów.
Na marginesie...również podczas tego meczu zbierałyśmy pieniądze dla Darcy'ego. I chcemy bardzo podziękować kibicom z Tarnowa za hojność wobec akcji #GetWellDarcy. Idąc z puszkami do kibiców z Tarnowa nie spodziewałyśmy się tak ciepłego przyjęcia i takiego wsparcia dla Darcy'ego. Naprawdę SZACUNEK :)
Ale również nie zapominamy o toruńskich kibicach, którzy również nie kisili oszczędności po kieszeniach :D
DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM! :)
Na marginesie...również podczas tego meczu zbierałyśmy pieniądze dla Darcy'ego. I chcemy bardzo podziękować kibicom z Tarnowa za hojność wobec akcji #GetWellDarcy. Idąc z puszkami do kibiców z Tarnowa nie spodziewałyśmy się tak ciepłego przyjęcia i takiego wsparcia dla Darcy'ego. Naprawdę SZACUNEK :)
Ale również nie zapominamy o toruńskich kibicach, którzy również nie kisili oszczędności po kieszeniach :D
DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM! :)
niedziela, 20 września 2015
Zawody SEC w Ostrowie Wielkopolskim
W sobotę, 19 września w Ostrowie Wielkopolskim odbyły się zawody Speedway European Championships. Dla nas oraz innych toruńskich fanów to był ważny dzień. Wolontariusze z Torunia - w tym my - pojechaliśmy specjalnie do Ostrowa, aby zbierać pieniądze na leczenie naszego kangura - Darcy'ego Ward'a. Wraz z komitetem społecznym Get Well Darcy przed zawodami sprzedawaliśmy i wydawaliśmy nasze fioletowe koszulki. W wolnej chwili odwiedziłyśmy park maszyn i napotkałyśmy wielu zawodników. Podczas zawodów razem spacerowałyśmy po całym stadionie i zbierałyśmy pieniądze do puszek. Każdy wspierający akcję dostawał od nas wlepy. Większość ludzi reagowała bardzo sympatycznie i chętnie wspierała Darcy'ego. Niestety napotkałyśmy też ludzi, którym było to kompletnie obojętne. Ale na szczęście sporo ludzi wysyłało uśmiechy i podziw w naszą stronę, a razem z tym pieniążki na naszego kangura. Akcja udana, wspaniałe zawody! :)
Udany dzień :)
Gratulujemy wszystkim żużlowcom, którzy są zadowoleni z siebie! Lecz przede wszystkim gratulujemy niesamowitemu Emilowi! I życzymy, aby bark jak najszybciej wrócił do pełnej sprawności! :)
Udany dzień :)
Gratulujemy wszystkim żużlowcom, którzy są zadowoleni z siebie! Lecz przede wszystkim gratulujemy niesamowitemu Emilowi! I życzymy, aby bark jak najszybciej wrócił do pełnej sprawności! :)
sobota, 19 września 2015
ZACZYNAMY DZIAŁAĆ Z KOMITETEM
W piętek, 18 września pojechałyśmy na MotoArenę, aby zacząć wolontariat!
Co tam się dzieje...jejkuuu...ile tam jest pracy! Cały czas telefony, ludzie z pretensjami, ludzie po odbiór koszulek lub z chęcią ich zakupu. Tłumy! ;)
Ludzie! Naprawdę prosimy o zrozumienie :)
Jednak ten wolontariat to świetna sprawa :) Obie uwielbiamy pomagać, a jeszcze na rzecz Darcy'ego...spełnienie marzeń! :)
Wieczorem pojechałyśmy pod Aulę UMK. Początki były słabe, lecz po koncercie ludzie jednak obudzili się i pokazali swoją hojność. Miałyśmy okazję być na tym koncercie. Na początku wypowiadał się Pan Termiński, a zaraz po nim pomysłodawca akcji, Pan Marcin Kurzawski. Niezwykłym zaskoczeniem było dla nas, kiedy cała orkiestra wyszła na scenę ubrana w fioletowe koszulki DW #43 To był niesamowity gest! Aby jeszcze okazać wsparcie dla Darcy'ego pierwszym numerem, który zagrała orkiestra była ulubiona kompozycja naszego kangura pt. "Chariots of Fire". Naprawdę wszyscy byliśmy pod wrażeniem. To było piękne. Do domu wróciłyśmy późno i z ogromnym zmęczeniem...jednak było warto! Było to naprawdę pozytywne zmęczenie! :)
Co tam się dzieje...jejkuuu...ile tam jest pracy! Cały czas telefony, ludzie z pretensjami, ludzie po odbiór koszulek lub z chęcią ich zakupu. Tłumy! ;)
Ludzie! Naprawdę prosimy o zrozumienie :)
Jednak ten wolontariat to świetna sprawa :) Obie uwielbiamy pomagać, a jeszcze na rzecz Darcy'ego...spełnienie marzeń! :)
Wieczorem pojechałyśmy pod Aulę UMK. Początki były słabe, lecz po koncercie ludzie jednak obudzili się i pokazali swoją hojność. Miałyśmy okazję być na tym koncercie. Na początku wypowiadał się Pan Termiński, a zaraz po nim pomysłodawca akcji, Pan Marcin Kurzawski. Niezwykłym zaskoczeniem było dla nas, kiedy cała orkiestra wyszła na scenę ubrana w fioletowe koszulki DW #43 To był niesamowity gest! Aby jeszcze okazać wsparcie dla Darcy'ego pierwszym numerem, który zagrała orkiestra była ulubiona kompozycja naszego kangura pt. "Chariots of Fire". Naprawdę wszyscy byliśmy pod wrażeniem. To było piękne. Do domu wróciłyśmy późno i z ogromnym zmęczeniem...jednak było warto! Było to naprawdę pozytywne zmęczenie! :)
wtorek, 15 września 2015
Zadyma w Lesznie
Do końca meczu było wiele emocji, biegi nominowane decydowały która drużyna wejdzie do finału. Drużyna z Leszna okazała się lepsza, lecz naszym zdaniem Toruńskie Anioły dzielnie walczyły do końca, za co bardzo im dziękujemy! :) Gratulujemy Leszczyńskim Bykom! :)
Podczas meczu Torunia z Lesznem miały miejsce "zamieszki". Oczywiście wszyscy oskarżają toruńskich kibiców. O tuż tak się składa, że byłyśmy na tym meczu i jesteśmy naocznymi świadkami. Prawda jest taka, iż obie strony zaczepiały się słownie. Lecz to ze strony kibiców z Leszna doszło do pierwszych rękoczynów. Poleciała butelka! A następnie krzesełko! Wtedy Torunianie nie wytrzymali. Przybiegła policja, która rzuciła granat gazowy. Część gazu poleciała w stronę Leszczynian, jednak większość z wiatrem trafiła na sektor Torunia. W moment przybiegła policja w białych kaskach, która doprowadziła do porządku kibiców gospodarzy. Służby porządkowe odsunęły leszczynian od płotu graniczącego z sektorem gości i odgrodziły ich. Zapanował spokój.
Podczas meczu Torunia z Lesznem miały miejsce "zamieszki". Oczywiście wszyscy oskarżają toruńskich kibiców. O tuż tak się składa, że byłyśmy na tym meczu i jesteśmy naocznymi świadkami. Prawda jest taka, iż obie strony zaczepiały się słownie. Lecz to ze strony kibiców z Leszna doszło do pierwszych rękoczynów. Poleciała butelka! A następnie krzesełko! Wtedy Torunianie nie wytrzymali. Przybiegła policja, która rzuciła granat gazowy. Część gazu poleciała w stronę Leszczynian, jednak większość z wiatrem trafiła na sektor Torunia. W moment przybiegła policja w białych kaskach, która doprowadziła do porządku kibiców gospodarzy. Służby porządkowe odsunęły leszczynian od płotu graniczącego z sektorem gości i odgrodziły ich. Zapanował spokój.
poniedziałek, 14 września 2015
TORUŃ POWALCZY O BRĄZ !
W niedzielę, 13 września, na leszczyńskim smoku o wejście do finału walczyły dwie drużyny - Fogo Unia Leszno i KS Toruń.
Tak samo jak w Toruniu mecz zaczął się wyrównanie. W pierwszej serii każdy bieg kończył się remisem. Dopiero w piątym biegu gospodarze wygrali 5-1. W 7 i 8 biegu goście odrobili straty dwa razy przywożąc 4-2. Już w 9 biegu leszczynianie znów doprowadzili do 4 punktowej przewagi. Kolejne biegi kończyły się remisami, aż do biegu nr 13. Byki pokonały Anioły 5-1, co spowodowało remisowy wynik w dwumeczu (84:84).
Wszystko zależało od biegów nominowanych. Toruńska drużyna wystawiła w obu biegach najlepiej spisujących się zawodników - Grigorija Lagutę, Pawła Przedpełskiego i Chris'a Holder'a. Anioły jednak nie sprostały doskonale spisującym się zawodnikom Fogo Uni Leszno przegrywając oba biegi nominowane 5-1.
Do finału weszła więc drużyna Fogo Unia Leszno! Gratulujemy!
Leszczynian do zwycięstwa poprowadzili Piotr Pawlicki oraz Emil Sajfutninov. Świetnie spisał się również Nicki Pedersen. Natomiast negatywnym zaskoczeniem była słaba forma Przemka Pawlickiego, który w swoich czterech startach przywiózł zaledwie 3 punkty.
W drużynie z Torunia dobrze spisali się juniorzy - Paweł Przedpełski i Oskar Fajfer - którzy razem zdobyli 15 punktów oraz 5 punktów bonusowych. Po raz kolejny w Toruńskich Aniołach słaby występ zaliczył Adrian Miedziński i Jason Doyle, którzy łącznie zdobyli tylko 7 punktów.
Gratulujemy leszczyńskim Bykom!
Za Anioły trzymamy kciuki w walce o brąz!
Tak samo jak w Toruniu mecz zaczął się wyrównanie. W pierwszej serii każdy bieg kończył się remisem. Dopiero w piątym biegu gospodarze wygrali 5-1. W 7 i 8 biegu goście odrobili straty dwa razy przywożąc 4-2. Już w 9 biegu leszczynianie znów doprowadzili do 4 punktowej przewagi. Kolejne biegi kończyły się remisami, aż do biegu nr 13. Byki pokonały Anioły 5-1, co spowodowało remisowy wynik w dwumeczu (84:84).
Wszystko zależało od biegów nominowanych. Toruńska drużyna wystawiła w obu biegach najlepiej spisujących się zawodników - Grigorija Lagutę, Pawła Przedpełskiego i Chris'a Holder'a. Anioły jednak nie sprostały doskonale spisującym się zawodnikom Fogo Uni Leszno przegrywając oba biegi nominowane 5-1.
Do finału weszła więc drużyna Fogo Unia Leszno! Gratulujemy!
Leszczynian do zwycięstwa poprowadzili Piotr Pawlicki oraz Emil Sajfutninov. Świetnie spisał się również Nicki Pedersen. Natomiast negatywnym zaskoczeniem była słaba forma Przemka Pawlickiego, który w swoich czterech startach przywiózł zaledwie 3 punkty.
W drużynie z Torunia dobrze spisali się juniorzy - Paweł Przedpełski i Oskar Fajfer - którzy razem zdobyli 15 punktów oraz 5 punktów bonusowych. Po raz kolejny w Toruńskich Aniołach słaby występ zaliczył Adrian Miedziński i Jason Doyle, którzy łącznie zdobyli tylko 7 punktów.
Gratulujemy leszczyńskim Bykom!
Za Anioły trzymamy kciuki w walce o brąz!
sobota, 12 września 2015
DZIAŁAMY DLA DARCY'EGO :)
My również działamy! Oczywiście kupiłyśmy koszulki, wpłaciłyśmy pieniążki, zapraszamy ludzi do wzięcia udziału w akcji i same wzięłyśmy w niej udział :)
Aby zrobić jeszcze więcej napisałyśmy do wielu znanych ludzi, aby wsparli naszego kochanego kangura. Bardzo nas cieszy ich odzew.
M.in. australijski raper - Tom Gaybor - Allday, australijski bokser
i kickbokser - John Wayne "The Gunslinger" Parr znany również jako JWP oraz nasz polski zespół Enej wzięli udział w akcji dotyczącej wsparcia
dla Darcy'ego! :)
ZERKNIJCIE ! :)
Aby zrobić jeszcze więcej napisałyśmy do wielu znanych ludzi, aby wsparli naszego kochanego kangura. Bardzo nas cieszy ich odzew.
M.in. australijski raper - Tom Gaybor - Allday, australijski bokser
i kickbokser - John Wayne "The Gunslinger" Parr znany również jako JWP oraz nasz polski zespół Enej wzięli udział w akcji dotyczącej wsparcia
dla Darcy'ego! :)
ZERKNIJCIE ! :)
ENEJ
źródło: OFICJALNY FanClub ENEJ
źródło: OFICJALNY FanClub ENEJ
czwartek, 10 września 2015
ZAPRASZAMY DO WSPIERANIA DARCY'EGO :)
My osobiście strasznie przeżyłyśmy wypadek Darcy'ego Ward'a. Chcemy go wesprzeć jak tylko możemy. Postanowiłyśmy więc nagłośnić akcję.
Zapraszamy Was do kupowania koszulek ze strony: Speedway Toruń Sklep
koszulka kosztuje 13zł, jest to pokrycie kosztów produkcji koszulki. Do każdej zakupionej koszulki, kupiec dopłaca 5zł lub więcej na leczenie Darcy'ego. Wszystko jest jasno napisane
na stronie: Getwelldarcy
ZAPRASZAMY!
Dla Was to niewiele, a dla naszego kochanego dzikusa liczy się każdy grosz! Prosimy o pomoc dla niego! Możecie również po prostu wpłacać pieniądze na konto fundacji dla Darcy'ego. Podaje je Chris Holder potwierdzając, że jest ono oficjalne i że pieniądze naprawdę są przeznaczone na leczenie Darcy'ego.
konto fundacji: Darcy Ward Foundation
Jeśli z jakiegoś powodu nie macie możliwości, aby wesprzeć żużlowca pieniężnie, SERDECZNIE ZAPRASZAMY KAŻDEGO do włączenia się do wspierania go psychicznie. Możecie wstawiać na grupę: Darcy Ward Support Group
lub wysyłać do nas na e-mail: everythingandnothing23@gmail.com
swoje ZDJĘCIA z Darcy'm, ale i z kartką ze słowami wsparcia dla Ward'a! Jak wolicie :) ZAPRASZAMY!!!
Zapraszamy Was do kupowania koszulek ze strony: Speedway Toruń Sklep
koszulka kosztuje 13zł, jest to pokrycie kosztów produkcji koszulki. Do każdej zakupionej koszulki, kupiec dopłaca 5zł lub więcej na leczenie Darcy'ego. Wszystko jest jasno napisane
na stronie: Getwelldarcy
ZAPRASZAMY!
Dla Was to niewiele, a dla naszego kochanego dzikusa liczy się każdy grosz! Prosimy o pomoc dla niego! Możecie również po prostu wpłacać pieniądze na konto fundacji dla Darcy'ego. Podaje je Chris Holder potwierdzając, że jest ono oficjalne i że pieniądze naprawdę są przeznaczone na leczenie Darcy'ego.
konto fundacji: Darcy Ward Foundation
Jeśli z jakiegoś powodu nie macie możliwości, aby wesprzeć żużlowca pieniężnie, SERDECZNIE ZAPRASZAMY KAŻDEGO do włączenia się do wspierania go psychicznie. Możecie wstawiać na grupę: Darcy Ward Support Group
lub wysyłać do nas na e-mail: everythingandnothing23@gmail.com
swoje ZDJĘCIA z Darcy'm, ale i z kartką ze słowami wsparcia dla Ward'a! Jak wolicie :) ZAPRASZAMY!!!
nasze opaski "DW #43 BE STRONG" :)
wtorek, 8 września 2015
Nasze emocje, przeżycia i komentarze dotyczące niedzielnego meczu
CZERWONY
KACPER
Mecz był pełen emocji. Od 9 biegu toruński klub został
osłabiony przez wykluczenie z całego meczu Kacpra Gomólskiego. Sędzia
stwierdził, że celowo wjechał on w Piotrka Pawlickiego. Gratulujemy pomysłu!!! Owszem, ich motocykle sczepiły się, GinGer
zahaczył o Piotrka...ALE CELOWO?!
Czerwona kartka?! No błagam! Większość ludzi mówi, że to niesprawiedliwe… GinGer
jechał swoim torem, tym czasem Piotrek zaczął ścinać do kredy, napędzony Kacper
tak samo… rozumiemy wykluczenie z jednego biegu…ale całego meczu?! Zawodnicy
mają różne relacje…ale ryzykować zdrowie i życie drugiej osoby? I to jeszcze
dzielącej pasję? A w wypadku Kacpra i Piotrka…PRZYJACIELA?!
Tak jak już Pan Sławomir Kryjom napisał…Ekstraliga ma sporo pracy w sprawie sędziów w czasie zimy.
My jesteśmy wściekłe…tak jak za pewne wielu kibiców…a co dopiero GinGer! KACPER TRZYMAJ SIĘ!
Tak jak już Pan Sławomir Kryjom napisał…Ekstraliga ma sporo pracy w sprawie sędziów w czasie zimy.
My jesteśmy wściekłe…tak jak za pewne wielu kibiców…a co dopiero GinGer! KACPER TRZYMAJ SIĘ!
FORMA
CHRISA HOLDERA
Poruszamy także temat toruńskiego kapitana. Chris pokazał, że
aktualna sytuacja działa na niego motywująco. Wielu kibiców mówi o powrocie „dawnego”
Chrisa. Dla nas – Agaty i Zochy – jest on wyjątkowym żużlowcem, którego nosimy
w naszych sercach (nie, nie chodzi tu o zakochanie i nazywanie go naszym mężem itp.
– proszę nie mylcie tego). Od zawsze wierzyłyśmy wierzymy i będziemy wierzyć w
Holdera. Wpierałyśmy go przed kontuzją, podczas i wspieramy go po. I widzimy
postępy! Jak wielu kibiców zauważyło w niedzielę…trzeba było dać mu czas! Było
nam naprawdę przykro, kiedy po powrocie Chrisa po kontuzji słyszałyśmy ile
oczekują od niego kibice i jak go cisną, bo nie jeździ jak kiedyś. A w
niedzielę? Nagle wielka miłość… - no nie powiemy, lepiej później niż wcale. Jednak POZDRAWIAMY tych, którzy tak jak my zawsze
w niego wierzyli, wierzą i będą wierzyć J i którzy
tak jak my bronili go przed stadionowymi hejterami w ciężkich dla niego
chwilach!
Chris pokazał Wam wszystkim ile potrafi! Pokazał klasę!
CHRIS! STAY STRONG!
THANK YOU FOR YOUR DRIVING, THAT YOU DON’T GIVE UP AND THAT YOU ARE WITH US.
THANK YOU! ♥
Chris pokazał Wam wszystkim ile potrafi! Pokazał klasę!
CHRIS! STAY STRONG!
THANK YOU FOR YOUR DRIVING, THAT YOU DON’T GIVE UP AND THAT YOU ARE WITH US.
THANK YOU! ♥
WSPARCIE DLA
KANGURA
Niedzielny mecz w Toruniu był wyjątkowy również ze względu na akcje
wpierające Darcy’ego. Pięknym gestem dla naszego kangura były plastrony toruńskich żużlowców.
Pokazali mu, że są z nim, i że on zawsze
będzie częścią naszej toruńskiej żużlowej rodziny. Kibice byli poubierani w
fioletowe koszulki DW #43 i wlepy z takim napisem J nawet kibice
z Leszna mieli je na sobie poprzyklejane. Na barierkach jednego z sektora
wisiał transparent wspierający Darcy’ego. W niektórych momentach meczu cała
toruńska motoarena krzyczała „DARCY WARD”,
to było przecudowne! Aż Chris miał łzy szczęścia w oczach J Miejmy
nadzieje, że nasz kochany kangur w szpitalu doskonale nas słyszał! Uważamy, że
Toruń daje mu cudowne wsparcie, o czym pisał już z resztą Holder. Oby tak dalej!
Tak jak mówił Chrispy w naszej rozmowie…UTRZYMAJMY
WSPARCIE J
KIBICE Z
LESZNA
Chciałyśmy jeszcze
nawiązać do zachowania kibiców z Leszna…to był skandal! Już podczas ostatniego
meczu w Toruniu w rundzie zasadniczej nie potrafili się zachować. Nie dostali
kary i proszę… znowu! Ok…szacunek za ilość kibiców, za zgranie i doping. Ale
wyzywanie bez żadnej prowokacji? Mało tego! Dewastowanie stadionu i rzucanie
krzesełkami w toruńskich kibiców?!
My siedziałyśmy przy sektorze leszczynian… MALUTKIE DZIECKO O MAŁO CO NIE DOSTAŁO Z KRZESEŁKA W GŁOWĘ! Na szczęście oberwał stojący obok mężczyzna… Ale on też nie powinien zostać uderzony! Ochrona, straż pożarna, policja i ratownicy medyczni na szczęście potrafili się zachować jak należy. Inni kibice również byli bardzo mili i pomocni. Na jakiś czas ewakuowali nas na inne miejsca…z dala od chamstwa i niebezpiecznych sytuacji. Kibice Leszna dostali gazem od policji, mimo to krzesełka wciąż uczyły się latać… Dopiero po jakimś czasie sytuacja uspokoiła się.
Ciekawe czy leszczyńscy kibice widzieli minę zawiedzionego ich zachowaniem Grzegorza Zengoty lub Pana Adama Skórnickiego.
Kibicujcie sobie… a nawet wyzywajcie…ALE KRZESŁAMI W LUDZI?!
Przez Was zawodnicy musieli czekać, aby móc wyjechać do biegu!
Leszczynianie zaczęli zachowywać się w ten sposób, kiedy ich zawodnikom nie szło najlepiej, a wszyscy kibice na motoarenie zaczęli krzyczeć „GDZIE JEST UNIA?”
Bardzo pozytywnie zaskoczyli nas wtedy toruńscy kibice, którzy generalnie nie zrywają się do kibicowania. W tym jest moc toruńskiej motoareny! Kiedy trzeba to potrafimy zjednoczyć się i bronić!
Zgodzimy się ze zdaniem, że była to pewna prowokacja wobec kibiców z Leszna…Ale czy oni nie prowokowali nas krzycząc „JESTEŚMY U SIEBIE”? Czy zaczęliśmy wtedy rzucać w nich krzesełkami?!
NO LUDZIE! Leszczynianie prowokowali nas również wyzwiskami.
Naprawdę przyznajemy że świetnie było ich słychać i byli zgrani… ALE MOGLIBY UTRZYMAĆ KULTURALNY DOPING! I JEST RÓŻNICA POMIĘDZY KULTURALNYM DOGRYZANIEM A CHAMSKĄ PROWOKACJĄ I ZACZEPKAMI.
TORUŃ PROSI O CHOĆ ODROBINĘ KULTURY Z WASZEJ STRONY!
My siedziałyśmy przy sektorze leszczynian… MALUTKIE DZIECKO O MAŁO CO NIE DOSTAŁO Z KRZESEŁKA W GŁOWĘ! Na szczęście oberwał stojący obok mężczyzna… Ale on też nie powinien zostać uderzony! Ochrona, straż pożarna, policja i ratownicy medyczni na szczęście potrafili się zachować jak należy. Inni kibice również byli bardzo mili i pomocni. Na jakiś czas ewakuowali nas na inne miejsca…z dala od chamstwa i niebezpiecznych sytuacji. Kibice Leszna dostali gazem od policji, mimo to krzesełka wciąż uczyły się latać… Dopiero po jakimś czasie sytuacja uspokoiła się.
Ciekawe czy leszczyńscy kibice widzieli minę zawiedzionego ich zachowaniem Grzegorza Zengoty lub Pana Adama Skórnickiego.
Kibicujcie sobie… a nawet wyzywajcie…ALE KRZESŁAMI W LUDZI?!
Przez Was zawodnicy musieli czekać, aby móc wyjechać do biegu!
Leszczynianie zaczęli zachowywać się w ten sposób, kiedy ich zawodnikom nie szło najlepiej, a wszyscy kibice na motoarenie zaczęli krzyczeć „GDZIE JEST UNIA?”
Bardzo pozytywnie zaskoczyli nas wtedy toruńscy kibice, którzy generalnie nie zrywają się do kibicowania. W tym jest moc toruńskiej motoareny! Kiedy trzeba to potrafimy zjednoczyć się i bronić!
Zgodzimy się ze zdaniem, że była to pewna prowokacja wobec kibiców z Leszna…Ale czy oni nie prowokowali nas krzycząc „JESTEŚMY U SIEBIE”? Czy zaczęliśmy wtedy rzucać w nich krzesełkami?!
NO LUDZIE! Leszczynianie prowokowali nas również wyzwiskami.
Naprawdę przyznajemy że świetnie było ich słychać i byli zgrani… ALE MOGLIBY UTRZYMAĆ KULTURALNY DOPING! I JEST RÓŻNICA POMIĘDZY KULTURALNYM DOGRYZANIEM A CHAMSKĄ PROWOKACJĄ I ZACZEPKAMI.
TORUŃ PROSI O CHOĆ ODROBINĘ KULTURY Z WASZEJ STRONY!
poniedziałek, 7 września 2015
ANIOŁY BLIŻEJ FINAŁU ! ♥
W niedzielę 6 września odbyły się pierwsze mecze fazy
play-off. My byłyśmy w Toruniu,
gdzie KS Toruń podejmował FOGO Unię Leszno. Klub z Leszna był
faworytem, jednak zwycięstwo odniosła drużyna z Torunia. Nie ukrywamy naszej
radości! J
Mecz
zaczął się bardzo wyrównanie, iż na 6 biegów aż trzy zakończyły się remisem. Po
8 biegu przewaga Aniołów wzrosła aż do 10 punktów i utrzymywała się aż do 11,
kiedy to goście postanowili zacząć odrabiać straty i swój bieg wygrali 4-2 na
czele z Emilem Sajfutdinovem, najskuteczniejszym zawodnikiem byków. Jednak ich
zwycięstwa nie trwały długo, ponieważ już w 12 biegu Adrian Miedziński i Oskar
Fajfer wygrywając 5-1 powiększyli przewagę Torunian do 12 punktów. Do 15 biegu
wyścigi kończyły się rezultatem 3-3. Dopiero w ostatnim wyścigu goście
zmniejszyli przewagę Torunia do 8 punktów, gdy wygrali 5-1 nad Chris’em Holder’em, który
zaliczył upadek na ostatnim miejscu oraz Grigorijem Laguta, który
zdezorientowany upadkiem kolegi z drużyny postanowił zwolnić licząc na
przerwanie biegu.
Ostatecznie
mecz zakończył się wygraną Toruńskich Aniołów nad Leszczyńską Unią 49-41 i to
właśnie z 8 punktową przewagą KS Toruń 13 września pojedzie do Leszna. Takich
emocji jak wczoraj na MotoArenie w tym sezonie chyba jeszcze nie było. Na torze
wszyscy zawodnicy walczyli jak lwy.
Toruńskie Anioły okazały się lepsze od Leszczyńskich byków.
Należy jednak zauważyć, że w nienajlepszej formie był Nicki Pedersen. Powodem tego może być upadek mający miejsce podczas
turnieju SGP rozgrywanego 29 sierpnia 2015 roku w Gorzowie. Lecz zawodnik również
wypowiadał się negatywnie w temacie toruńskiego toru.
W Leszczyńskiej drużynie najsłabszym ogniwem okazał się Thomas H. Jonasson oraz Bartek Smektała. Przemek Pawlicki nie zdobył żadnego punktu, lecz to przez upadek w jego drugim wyścigu, po którym więcej nie pojawił się już na torze.
W Leszczyńskiej drużynie najsłabszym ogniwem okazał się Thomas H. Jonasson oraz Bartek Smektała. Przemek Pawlicki nie zdobył żadnego punktu, lecz to przez upadek w jego drugim wyścigu, po którym więcej nie pojawił się już na torze.
W Aniołach za to nie spisał się Jason Doyle, który nie mógł się odnaleźć i spasować z torem.
Widocznie podobnie jak Nicki’emu nie
odpowiadał suchy tor.
Delikatnie zaskoczył nas jego słaby występ, ponieważ doskonale szło mu w lidze angielskiej, na treningu jego jazda była bardzo dobra, zawodnik wyglądał na wypoczętego i był bardzo zmotywowany. Jako powód osłabienia formy Jasona przypuszcza się przemęczenie. Mówi się, że powinien on odsapnąć przed kolejnym meczem fazy play-off. Zawodnik przez za dużą ilość jazdy i wycieńczenie przestaje czuć motocykl.
Pozytywnym zaskoczeniem meczu był Oskar Fajfer, który w jednym ze swoich biegów wyprzedził jadącego na pierwszej pozycji Emila Sajfutdinova! Cały mecz w wykonaniu juniora był wspaniały. Widać wychowankowi Gniezna podpasował twardy tor. Junior był naprawdę szybki.
Paweł Przedpełski jak zwykle poprowadził toruńską drużynę do zwycięstwa.
Chris Holder dał z siebie wszystko, widać, że motywuje go myśl, że jeździ dla swojego „brata” Darcy’ego Warda. To piękny gest.
Torunianie bardzo żałują ostatniego biegu, kiedy to Chris Holder zaliczył upadek. Nie każdy to zauważył, lecz zawodnik przewrócił się celowo, aby nie zrobić krzywdy Emilowi, który jechał przed nim. Przód motocykla Sajfutdinova podniósł się, co spowodowało jego spowolnienie. Napędzony, jadący za Rosjaninem Holder stwierdził, że bezpiecznie będzie się położyć, aby uniknąć niebezpiecznego wypadku. Tak jak zawodnik się wypowiadał…„zdrowie i życie kolegów jest najważniejsze!”.
Nie sposób jednak nie wspomnieć o kontrowersyjnej decyzji sędziego w 9 biegu kiedy to Kacper Gomólski oraz Piotr Pawlicki zanotowali groźnie wyglądający upadek. Zawodnicy sczepili się motocyklami, gdy Kacper próbował wyprzedzić Pawlickiego, a ten ścinał do krawężnika. Gomólski szybko podniósł się z toru, a jeszcze szybciej pobiegł do swojego przyjaciela. Ostatecznie obaj zawodnicy są cali i zdrowi, jednak GinGer otrzymał czerwoną kartkę i niestety nie będzie mógł wspomóc kolegów w rewanżowym meczu.
Delikatnie zaskoczył nas jego słaby występ, ponieważ doskonale szło mu w lidze angielskiej, na treningu jego jazda była bardzo dobra, zawodnik wyglądał na wypoczętego i był bardzo zmotywowany. Jako powód osłabienia formy Jasona przypuszcza się przemęczenie. Mówi się, że powinien on odsapnąć przed kolejnym meczem fazy play-off. Zawodnik przez za dużą ilość jazdy i wycieńczenie przestaje czuć motocykl.
Pozytywnym zaskoczeniem meczu był Oskar Fajfer, który w jednym ze swoich biegów wyprzedził jadącego na pierwszej pozycji Emila Sajfutdinova! Cały mecz w wykonaniu juniora był wspaniały. Widać wychowankowi Gniezna podpasował twardy tor. Junior był naprawdę szybki.
Paweł Przedpełski jak zwykle poprowadził toruńską drużynę do zwycięstwa.
Chris Holder dał z siebie wszystko, widać, że motywuje go myśl, że jeździ dla swojego „brata” Darcy’ego Warda. To piękny gest.
Torunianie bardzo żałują ostatniego biegu, kiedy to Chris Holder zaliczył upadek. Nie każdy to zauważył, lecz zawodnik przewrócił się celowo, aby nie zrobić krzywdy Emilowi, który jechał przed nim. Przód motocykla Sajfutdinova podniósł się, co spowodowało jego spowolnienie. Napędzony, jadący za Rosjaninem Holder stwierdził, że bezpiecznie będzie się położyć, aby uniknąć niebezpiecznego wypadku. Tak jak zawodnik się wypowiadał…„zdrowie i życie kolegów jest najważniejsze!”.
Nie sposób jednak nie wspomnieć o kontrowersyjnej decyzji sędziego w 9 biegu kiedy to Kacper Gomólski oraz Piotr Pawlicki zanotowali groźnie wyglądający upadek. Zawodnicy sczepili się motocyklami, gdy Kacper próbował wyprzedzić Pawlickiego, a ten ścinał do krawężnika. Gomólski szybko podniósł się z toru, a jeszcze szybciej pobiegł do swojego przyjaciela. Ostatecznie obaj zawodnicy są cali i zdrowi, jednak GinGer otrzymał czerwoną kartkę i niestety nie będzie mógł wspomóc kolegów w rewanżowym meczu.
Emocji
nie brakowało również na trybunach, kiedy to leszczyńscy kibice zaczęli
najpierw głośno się awanturować, a następnie rzucać wyrwanymi krzesełkami w
toruńskich kibiców. Na szczęście ochrona dość szybko zareagowała.
Toruńscy zawodnicy są zadowoleni, choć zgodnie z ich
ambicjami każdy uważa, że no przecież mogłoby być lepiej J Każdy z nich na pewno
starał się jak tylko mógł! Niestety nie każdemu się to udało, ale jak dla nas liczą się chęci J Łatwo krytykuje się z krzesełka na stadionie lub z kanapy w domu, nie? Widać po wyniku że
dali radę! J
sobota, 5 września 2015
PRZYGOTOWANIA KS TORUŃ DO FAZY PLAY-OFF
Dzisiaj
na toruńskiej MotoArenie odbył się trening przed ważnym meczem Toruńskich
Aniołów. Już jutro, 6 września zawodnicy toruńskiego klubu zmierzą się przed własną publicznością z
Leszczyńską Unią. Mecz jest wysokiej rangi, ponieważ jest to pierwszy mecz fazy
play-off. Grigorij Laguta, Adrian Miedzińśki, Chris Holder oraz Jason Doyle
ciężko trenowali, by jutro uzyskać jak najlepszy wynik i móc świętować wysokie
zwycięstwo na MotoArenie.
Holder i Doyle odpowiedzieli
nam na kilka pytań dotyczących niedzielnego meczu, Gorzowskiego SGP, a także na
temat ich przyjaciela Darcy’ego Ward’a, którego aktualnie wspiera cały żużlowy świat.
Przypomnijmy, że jutro miną dwa
tygodnie od strasznego upadku Darky’ego w Zielonej Górze. Aktualnie stan żużlowca się
poprawia, napływają do nas pozytywne informacje.
Poniżej przedstawiamy, krótkie
wywiady ze wspomnianymi dwoma Australijczykami.
1. Chris Holder.
EAN: Jakie masz zdanie na temat wsparcia kibiców dla Darcy’ego? Chcemy Was
wesprzeć jak tylko możemy, a szczególnie Darcy’ego.
Chris
Holder: Tak, wszytko
jest dobre...naprawdę dobre...On
potrzebuje wsparcia, zachowajcie je.
EAN: Jakie jest Twoje zdanie o pomyśle Greg'a na temat kevlarów?
Chris Holder: Myślę, że jest naprawdę dobry. Można
powiedzieć, że wszyscy jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Kevlar Greg’a w Gorzowie
był naprawdę super.
EAN: Dziękujemy za wszytko. Jesteśmy z Wami.
Naprawdę dziękujemy Chrisowi za tą rozmowę! Mimo ciężkich chwil, zgodził się na króciutki wywiad.
Naprawdę dziękujemy Chrisowi za tą rozmowę! Mimo ciężkich chwil, zgodził się na króciutki wywiad.
2. Jason Doyle.
EAN: W Gorzowie Twój występ był średni, w ostatnim meczu w Toruniu
również. 3 września podczas meczu w lidze angielskiej zdobyłeś 14 punktów.
Gratulacje. Ale w mediach niektórzy mówią o Twoim wyczerpaniu. Co możesz
powiedzieć o swojej ostatniej formie?
Jason Doyle: Dziękuję, jest dużo lepiej. Miałem wyścigi w lidze angielskiej.
Myślę, że następne zawody będą dużo lepsze. Powinniśmy dobrze pojechać.
EAN: Jaka atmosefera panowała podczas SGP w Gorzowie?
Jason Doyle: Było dobrze, ale do ostatniego
wyścigu, kiedy coś poszło nie tak. SGP w Polsce...to była specjalna okazja.
Polscy fani są bardzo pomocni. Wyjątkową okazją będą też zawody w Toruniu na
ostatnim SGP w Polsce.
EAN: Co myślisz o pomyśle Greg’a na
temat kewlarów ?
Jason Doyle: To
bardzo wzruszająca rzecz dla Darcy'ego. Greg miał motyw Darcy'ego na swoim kevlarze.
W tej chwili jest to bardzo trudny okres dla nas, chłopaków. Jak również dla
fanów i jego rodziny. Módlmy się!
EAN: Na jaki
wynik jutrzejszego spotkania masz nadzieję?
Jason Doyle: Wygrać ! My musimy wygrać ! Musimy
uzyskać ogromny wynik z Lesznem. Więc musimy dać z siebie wszystko, ugryźć 10 punktów i zająć dobrą pozycję.
EAN: Dużo osób uważa, że jeździsz za ostro, my nie ! Żużel ? To nie szachy! Co
możesz nam o tym powiedzieć?
Jason
Doyle: Tak, to trudne dla niektórych, ale co zrobić. To był sprawiedliwy wyścig! Mam na myśli Gorzów...wypadek z Nickim i
Zagarem...Jeśli sytuacja by się powtórzyła...zrobiłbym to samo.
EAN: Dzięki, powodzenia jutro!
Jason Doyle: Dzięki!
Mamy nadzięję, że miło
czytało Wam się nasze wywiady z kangurami. Będzie ich coraz więcej. Poniżej
przedstawiamy kilka zdjęć z treningu. Miłego oglądania! J
Grigorij Laguta
Chris Holder
Chris Holder
Chris Holder
Jason Doyle
Jason Doyle i Adrian Miedziński
Jason Doyle
Adrian Miedziński
Chris Holder
Chris Holder
Jason Doyle
Grigorij Laguta
piątek, 4 września 2015
Poznaj nas! ♥
TO MY! Agata i Zocha J
Zapraszamy Was do czytania naszych postów na blogu.
Jesteśmy licealistkami z Torunia, które poznały się na…żużlu! Pasja łączy ludzi J
Zapraszamy Was do czytania naszych postów na blogu.
Jesteśmy licealistkami z Torunia, które poznały się na…żużlu! Pasja łączy ludzi J
Mamy wiele zainteresowań, niektóre z nich to fotografia i dziennikarstwo.
Chcemy przygotować się trochę do przyszłości i sprawdzić się w wyżej wymienionych zajęciach.
Dlatego założyłyśmy tego bloga J
Jak sama nazwa mówi „Everything and nothing”. Potraktujcie ją dosłownie J
Będziemy pisać o wszystkim co się dzieje. Obie jesteśmy bardzo żywiołowe, żyjemy intensywnie, ciekawi nas wiele spraw i przebywamy w różnych ciekawych miejscach.
Chcemy opisać Wam co dzieje się u nas, u naszych ulubieńców i w różnych miejscach tego świata J
Chcemy jak najlepiej współpracować z Wami! Naszymi czytelnikami! J
Masz istotne i kulturalne uwagi? Pomysły? Pytania? NAPISZ DO NAS! J
Chcemy przygotować się trochę do przyszłości i sprawdzić się w wyżej wymienionych zajęciach.
Dlatego założyłyśmy tego bloga J
Jak sama nazwa mówi „Everything and nothing”. Potraktujcie ją dosłownie J
Będziemy pisać o wszystkim co się dzieje. Obie jesteśmy bardzo żywiołowe, żyjemy intensywnie, ciekawi nas wiele spraw i przebywamy w różnych ciekawych miejscach.
Chcemy opisać Wam co dzieje się u nas, u naszych ulubieńców i w różnych miejscach tego świata J
Chcemy jak najlepiej współpracować z Wami! Naszymi czytelnikami! J
Masz istotne i kulturalne uwagi? Pomysły? Pytania? NAPISZ DO NAS!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















