wtorek, 8 września 2015

Nasze emocje, przeżycia i komentarze dotyczące niedzielnego meczu

CZERWONY KACPER
Mecz był pełen emocji. Od 9 biegu toruński klub został osłabiony przez wykluczenie z całego meczu Kacpra Gomólskiego. Sędzia stwierdził, że celowo wjechał on w Piotrka Pawlickiego. Gratulujemy pomysłu!!! Owszem, ich motocykle sczepiły się, GinGer zahaczył o Piotrka...ALE CELOWO?! Czerwona kartka?! No błagam! Większość ludzi mówi, że to niesprawiedliwe… GinGer jechał swoim torem, tym czasem Piotrek zaczął ścinać do kredy, napędzony Kacper tak samo… rozumiemy wykluczenie z jednego biegu…ale całego meczu?! Zawodnicy mają różne relacje…ale ryzykować zdrowie i życie drugiej osoby? I to jeszcze dzielącej pasję? A w wypadku Kacpra i Piotrka…PRZYJACIELA?!
Tak jak już Pan Sławomir Kryjom napisał…Ekstraliga ma sporo pracy w sprawie sędziów w czasie zimy.
My jesteśmy wściekłe…tak jak za pewne wielu kibiców…a co dopiero GinGer! KACPER TRZYMAJ SIĘ!

FORMA CHRISA HOLDERA
Poruszamy także temat toruńskiego kapitana. Chris pokazał, że aktualna sytuacja działa na niego motywująco. Wielu kibiców mówi o powrocie „dawnego” Chrisa. Dla nas – Agaty i Zochy – jest on wyjątkowym żużlowcem, którego nosimy w naszych sercach (nie, nie chodzi tu o zakochanie i nazywanie go naszym mężem itp. – proszę nie mylcie tego). Od zawsze wierzyłyśmy wierzymy i będziemy wierzyć w Holdera. Wpierałyśmy go przed kontuzją, podczas i wspieramy go po. I widzimy postępy! Jak wielu kibiców zauważyło w niedzielę…trzeba było dać mu czas! Było nam naprawdę przykro, kiedy po powrocie Chrisa po kontuzji słyszałyśmy ile oczekują od niego kibice i jak go cisną, bo nie jeździ jak kiedyś. A w niedzielę? Nagle wielka miłość… - no nie powiemy, lepiej później niż wcale. Jednak POZDRAWIAMY tych, którzy tak jak my zawsze w niego wierzyli, wierzą i będą wierzyć J i którzy tak jak my bronili go przed stadionowymi hejterami w ciężkich dla niego chwilach!
Chris pokazał Wam wszystkim ile potrafi! Pokazał klasę!
CHRIS! STAY STRONG!
THANK YOU FOR YOUR DRIVING, THAT YOU DON’T GIVE UP AND THAT YOU ARE WITH US.
THANK YOU!

WSPARCIE DLA KANGURA
Niedzielny mecz w Toruniu był wyjątkowy również ze względu na akcje wpierające Darcy’ego. Pięknym gestem dla naszego kangura były plastrony toruńskich żużlowców. Pokazali mu, że są z nim, i że on zawsze będzie częścią naszej toruńskiej żużlowej rodziny. Kibice byli poubierani w fioletowe koszulki DW #43 i wlepy z takim napisem J nawet kibice z Leszna mieli je na sobie poprzyklejane. Na barierkach jednego z sektora wisiał transparent wspierający Darcy’ego. W niektórych momentach meczu cała toruńska motoarena krzyczała „DARCY WARD”, to było przecudowne! Aż Chris miał łzy szczęścia w oczach J Miejmy nadzieje, że nasz kochany kangur w szpitalu doskonale nas słyszał! Uważamy, że Toruń daje mu cudowne wsparcie, o czym pisał już z resztą Holder. Oby tak dalej! Tak jak mówił Chrispy w naszej rozmowie…UTRZYMAJMY WSPARCIE J

KIBICE Z LESZNA

Chciałyśmy jeszcze nawiązać do zachowania kibiców z Leszna…to był skandal! Już podczas ostatniego meczu w Toruniu w rundzie zasadniczej nie potrafili się zachować. Nie dostali kary i proszę… znowu! Ok…szacunek za ilość kibiców, za zgranie i doping. Ale wyzywanie bez żadnej prowokacji? Mało tego! Dewastowanie stadionu i rzucanie krzesełkami w toruńskich kibiców?!
My siedziałyśmy przy sektorze leszczynian… MALUTKIE DZIECKO O MAŁO CO NIE DOSTAŁO Z KRZESEŁKA W GŁOWĘ! Na szczęście oberwał stojący obok mężczyzna… Ale on też nie powinien zostać uderzony! Ochrona, straż pożarna, policja i ratownicy medyczni na szczęście potrafili się zachować jak należy. Inni kibice również byli bardzo mili i pomocni. Na jakiś czas ewakuowali nas na inne miejsca…z dala od chamstwa i niebezpiecznych sytuacji. Kibice Leszna dostali gazem od policji, mimo to krzesełka wciąż uczyły się latać… Dopiero po jakimś czasie sytuacja uspokoiła się.
Ciekawe czy leszczyńscy kibice widzieli minę zawiedzionego ich zachowaniem Grzegorza Zengoty lub Pana Adama Skórnickiego.
Kibicujcie sobie… a nawet wyzywajcie…ALE KRZESŁAMI W LUDZI?!
Przez Was zawodnicy musieli czekać, aby móc wyjechać do biegu!
Leszczynianie zaczęli zachowywać się w ten sposób, kiedy ich zawodnikom nie szło najlepiej, a wszyscy kibice na motoarenie zaczęli krzyczeć „GDZIE JEST UNIA?”
Bardzo pozytywnie zaskoczyli nas wtedy toruńscy kibice, którzy generalnie nie zrywają się do kibicowania. W tym jest moc toruńskiej motoareny! Kiedy trzeba to potrafimy zjednoczyć się i bronić!
Zgodzimy się ze zdaniem, że była to pewna prowokacja wobec kibiców z Leszna…Ale czy oni nie prowokowali nas krzycząc „JESTEŚMY U SIEBIE”? Czy zaczęliśmy wtedy rzucać w nich krzesełkami?!
NO LUDZIE! Leszczynianie prowokowali nas również wyzwiskami.
Naprawdę przyznajemy że świetnie było ich słychać i byli zgrani… ALE MOGLIBY UTRZYMAĆ KULTURALNY DOPING! I JEST RÓŻNICA POMIĘDZY KULTURALNYM DOGRYZANIEM A CHAMSKĄ PROWOKACJĄ I ZACZEPKAMI.
TORUŃ PROSI O CHOĆ ODROBINĘ KULTURY Z WASZEJ STRONY!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz