W piętek, 18 września pojechałyśmy na MotoArenę, aby zacząć wolontariat!
Co tam się dzieje...jejkuuu...ile tam jest pracy! Cały czas telefony, ludzie z pretensjami, ludzie po odbiór koszulek lub z chęcią ich zakupu. Tłumy! ;)
Ludzie! Naprawdę prosimy o zrozumienie :)
Jednak ten wolontariat to świetna sprawa :) Obie uwielbiamy pomagać, a jeszcze na rzecz Darcy'ego...spełnienie marzeń! :)
Wieczorem pojechałyśmy pod Aulę UMK. Początki były słabe, lecz po koncercie ludzie jednak obudzili się i pokazali swoją hojność. Miałyśmy okazję być na tym koncercie. Na początku wypowiadał się Pan Termiński, a zaraz po nim pomysłodawca akcji, Pan Marcin Kurzawski. Niezwykłym zaskoczeniem było dla nas, kiedy cała orkiestra wyszła na scenę ubrana w fioletowe koszulki DW #43 To był niesamowity gest! Aby jeszcze okazać wsparcie dla Darcy'ego pierwszym numerem, który zagrała orkiestra była ulubiona kompozycja naszego kangura pt. "Chariots of Fire". Naprawdę wszyscy byliśmy pod wrażeniem. To było piękne. Do domu wróciłyśmy późno i z ogromnym zmęczeniem...jednak było warto! Było to naprawdę pozytywne zmęczenie! :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz