poniedziałek, 7 września 2015

ANIOŁY BLIŻEJ FINAŁU ! ♥

W niedzielę 6 września odbyły się pierwsze mecze fazy play-off. My byłyśmy w Toruniu, gdzie KS Toruń podejmował FOGO Unię Leszno. Klub z Leszna był faworytem, jednak zwycięstwo odniosła drużyna z Torunia. Nie ukrywamy naszej radości! J

Mecz zaczął się bardzo wyrównanie, iż na 6 biegów aż trzy zakończyły się remisem. Po 8 biegu przewaga Aniołów wzrosła aż do 10 punktów i utrzymywała się aż do 11, kiedy to goście postanowili zacząć odrabiać straty i swój bieg wygrali 4-2 na czele z Emilem Sajfutdinovem, najskuteczniejszym zawodnikiem byków. Jednak ich zwycięstwa nie trwały długo, ponieważ już w 12 biegu Adrian Miedziński i Oskar Fajfer wygrywając 5-1 powiększyli przewagę Torunian do 12 punktów. Do 15 biegu wyścigi kończyły się rezultatem 3-3. Dopiero w ostatnim wyścigu goście zmniejszyli przewagę Torunia do 8 punktów, gdy wygrali 5-1 nad Chris’em Holder’em, który zaliczył upadek na ostatnim miejscu oraz Grigorijem Laguta, który zdezorientowany upadkiem kolegi z drużyny postanowił zwolnić licząc na przerwanie biegu.

Ostatecznie mecz zakończył się wygraną Toruńskich Aniołów nad Leszczyńską Unią 49-41 i to właśnie z 8 punktową przewagą KS Toruń 13 września pojedzie do Leszna. Takich emocji jak wczoraj na MotoArenie w tym sezonie chyba jeszcze nie było. Na torze wszyscy zawodnicy walczyli jak lwy.

Toruńskie Anioły okazały się lepsze od Leszczyńskich byków. Należy jednak zauważyć, że w nienajlepszej formie był Nicki Pedersen. Powodem tego może być upadek mający miejsce podczas turnieju SGP rozgrywanego 29 sierpnia 2015 roku w Gorzowie. Lecz zawodnik również wypowiadał się negatywnie w temacie toruńskiego toru.
W Leszczyńskiej drużynie najsłabszym ogniwem okazał się Thomas H. Jonasson oraz Bartek Smektała. Przemek Pawlicki nie zdobył żadnego punktu, lecz to przez upadek w jego drugim wyścigu, po którym więcej nie pojawił się już na torze.

W Aniołach za to nie spisał się Jason Doyle, który nie mógł się odnaleźć i spasować z torem. Widocznie podobnie jak Nicki’emu nie odpowiadał suchy tor.
Delikatnie zaskoczył nas jego słaby występ, ponieważ doskonale szło mu w lidze angielskiej, na treningu jego jazda była bardzo dobra, zawodnik wyglądał na wypoczętego i był bardzo zmotywowany. Jako powód osłabienia formy Jasona przypuszcza się przemęczenie. Mówi się, że powinien on odsapnąć przed kolejnym meczem fazy play-off. Zawodnik przez za dużą ilość jazdy i wycieńczenie przestaje czuć motocykl.
Pozytywnym zaskoczeniem meczu był Oskar Fajfer, który w jednym ze swoich biegów wyprzedził jadącego na pierwszej pozycji Emila Sajfutdinova! Cały mecz w wykonaniu juniora był wspaniały. Widać wychowankowi Gniezna podpasował twardy tor. Junior był naprawdę szybki.
Paweł Przedpełski jak zwykle poprowadził toruńską drużynę do zwycięstwa.
Chris Holder dał z siebie wszystko, widać, że motywuje go myśl, że jeździ dla swojego „brata” Darcy’ego Warda. To piękny gest.
Torunianie bardzo żałują ostatniego biegu, kiedy to Chris Holder zaliczył upadek. Nie każdy to zauważył, lecz zawodnik przewrócił się celowo, aby nie zrobić krzywdy Emilowi, który jechał przed nim. Przód motocykla Sajfutdinova podniósł się, co spowodowało jego spowolnienie. Napędzony, jadący za Rosjaninem Holder stwierdził, że bezpiecznie będzie się położyć, aby uniknąć niebezpiecznego wypadku. Tak jak zawodnik się wypowiadał…„zdrowie i życie kolegów jest najważniejsze!”.
Nie sposób jednak nie wspomnieć o kontrowersyjnej decyzji sędziego w 9 biegu kiedy to Kacper Gomólski oraz Piotr Pawlicki zanotowali groźnie wyglądający upadek. Zawodnicy sczepili się motocyklami, gdy Kacper próbował wyprzedzić Pawlickiego, a ten ścinał do krawężnika. Gomólski szybko podniósł się z toru, a jeszcze szybciej pobiegł do swojego przyjaciela. Ostatecznie obaj zawodnicy są cali i zdrowi, jednak GinGer otrzymał czerwoną kartkę i niestety nie będzie mógł wspomóc kolegów w rewanżowym meczu.

Emocji nie brakowało również na trybunach, kiedy to leszczyńscy kibice zaczęli najpierw głośno się awanturować, a następnie rzucać wyrwanymi krzesełkami w toruńskich kibiców. Na szczęście ochrona dość szybko zareagowała.


Toruńscy zawodnicy są zadowoleni, choć zgodnie z ich ambicjami każdy uważa, że no przecież mogłoby być lepiej J Każdy z nich na pewno starał się jak tylko mógł! Niestety nie każdemu się to udało, ale jak dla nas liczą się chęci J Łatwo krytykuje się z krzesełka na stadionie lub z kanapy w domu, nie? Widać po wyniku że dali radę! J
„Teraz Leszno musi odrabiać, my musimy się obronić” – powiedział jeden z toruńskich zawodników.

kilka zdjęć z meczu J





Emil Sajfutdinov

Emil Sajfutdinov


Nicki Pedersen


Jason Doyle


kaski Chrisa Holdera


Grigorij Laguta


Oskar Fajfer


Tomas H. Jonasson


Kacper Gomólski


Chris Holder


Chris Holder

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz